piątek, 17 lutego 2017
wtorek, 14 lutego 2017
2 pary, którym mogłoby się udać
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego większość powieściowych wątków romantycznych kończy się co najmniej źle, a często wręcz katastrofalnie?
niedziela, 12 lutego 2017
"Przejścia nie ma"
Kiedy PM10 przez nieuwagę znika z poznańskiego powietrza, Najmłodszy Czytelnik i ja wychodzimy na spacer. Brzmi to jakoś niefrasobliwie i nie daje najmniejszego nawet pojęcia o tym, czym jest przeprowadzenie operacji opuszczenia domu (złożonej z szeregu ryzykownych akcji: kampanii krem, szturmu czapka i tak dalej). Są dni, kiedy wyświetlam informację o jakości powietrza z sercem przepełnionym nadzieją, że wysoki poziom pyłu zawieszonego usprawiedliwi nasze spacerowe zaniechanie.
wtorek, 7 lutego 2017
O laniu wody na maturze
Podobno, żeby zdać maturę z języka polskiego, trzeba umieć lać wodę. Maturzyści, z którymi się spotykam, odmawiają sobie tej umiejętności. Spuszczają skromnie oczy. "Ja to jestem konkretny, myślę ściśle", mówią na przykład (zakładając, że ja nie). A potem te oczy podnoszą - z wiarą, że kto jak kto, ale polonistka, a nawet doktorantka, to wodą potrafi tryskać jak fontanna.
niedziela, 5 lutego 2017
Jest tam kto?
Całkiem przypadkowo tytułowe pytanie ma walor dwuznaczności (bo dwuznaczność to walor - można pomyśleć o czymś i tak, i tak, a to zawsze dobrze robi myśleniu. Działaniu nie, ale o tym innym razem). Jest pytaniem: 1. o czytelników przeczytywalni (którzy nawet nie zdążyli się nimi stać) i 2. jest tytułem krótkiej książeczki, która niedawno wpadła mi w ręce.
sobota, 26 lipca 2014
O tym, czy analfabeci czytają gorzej
Kiedy byłam mała, najbardziej na świecie, poza mamą i siwowłosą lalką Kasią z zezowatym okiem, lubiłam książki z obrazkami. W domowej biblioteczce znajdowałam świetne wydania Ptasiego radia i Lokomotywy Tuwima z ilustracjami Szancera, a także bardzo już wiekowe egzemplarze bajek "po przejściach", poznaczonych flamastrami i poobrywanych, takich jak Pan kotek był chory Jachowicza albo Fredry, Małpa w kąpieli.
środa, 16 lipca 2014
O mądrościach pisanych sobie a muzom i o smutnej Bator
Bardzo surowo i bez pobłażliwości oceniałam pomysły na dzisiejszy wpis. Miał być zgodny z "credo" z pierwszego postu. Wnikliwy i sensowny. Analizowałam swoje kompetencje, intencje, lekturowe sympatie. Badałam je pod lupą. Dlaczego?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



